Flawless Victory – ale czy na pewno?
Seria Mortal Kombat jest z nami ponad 34 lata. Pierwsza odsłona tego szanowanego cyklu debiutowała na automatach w 1992 roku. Od tego czasu otrzymaliśmy: 12 gier z głównej serii, 4 spin-offy, 12 filmów (pełnometrażowych oraz animowanych) oraz wiele wiele więcej. Dzięki temu mamy do czynienia z uniwersum niezwykle bogatym. Czy da się jednak upchnąć przeszło 35 lat rozwoju w jednej książce? Na to pytanie odpowiemy sobie w recenzji książki Mortal Kombat Flawless Victory.

Flawless Victory – Ilustrowana historia Mortal Kombat, to kolejna książka wydana nakładem wydawnictwa Gamebook. Pierwotna premiera angielskiego wydania odbyła się w październiku 2025 roku, natomiast rodzimy przekład zadebiutował na półkach 31 marca 2026. Jak to bywa w przypadku omawiania wam kolejnych pozycji wydanych nakładem polskiego wydawcy muszę w pierwszej kolejności skupić się na jakości wykonania.
Historia Mortal Kombat jeszcze nigdy nie była tak dobrze wydana
Jak zawsze jest ona na bardzo wysokim poziomie. Pomijając ogromne rozmiary samej książki (33x24cm), całość została zamknięta na 300 stronach opakowanych twardą oprawą. Wrażenia premium dopełnia fakt, że Flawless Victory zostało wydane na kredowym papierze, który oferuje nam żywe kolory oraz przyjemne uczucie podczas przerzucania kolejnych kart historii serii. Dodatkowym aspketem jest fakt, że niektóre grafiki posiadają specyficzną, chropowatą fakturę, która jest od razu wyczuwalna podczas lektury.

Czym jednak jest omawiany album u podstaw? Niektórzy mogą złosliwie powiedzieć, że nie mamy tutaj do czynienia z pełnoprawną książką, tylko z ładnym zestawem zdjęć i nic ponad to. Za tą opinią może przemawiać fakt, że część stron książki wypełniają tylko grafiki wysokiej jakości bez dodatkowych opisów. W mojej ocenie jednak całość przez obecność opisów postaci czy historii poszczególnych części sprawia, że podczas czytania, nie miałem odczucia, że obcuję z kolejnym artbookiem.

Pomimo tego, że mamy tutaj opisaną całą historię serii, to w niektórych rozdziałach czułem, że autor chciał za wszelką cenę skompresować te 34 lata bez względu na wszystko. W wyniku tego mamy sytuacje, w których jedna odsłona marki ma zarezerwowane dla siebie od 10 do 20 stron, gdzie mamy dużo treści w postaci opisów bądź anegdot, a innej produkcji jest poświęcone ledwie 5 stron. Jeśli więc jesteś fanem bardziej niszowej odsłony bądź konkretnego spin-offu, to możesz podczas lektury czuć się zawiedziony, że twoja gra nie otrzymała wystarczająco dużo miejsca.
Skondensowana pigułka wiedzy o serii
Dodatkowym, wartym odnotowania faktem, jest przybliżenie nam sylwetek wszystkich ważnych dla marki postaci. Uważam to za bardzo dobry krok, ponieważ trzeba uczciwie przyznać, że seria Mortal Kombat opiera się właśnie o barwnych i kultowych bohaterów. Tutaj warto wspomnieć, że przez całą serię Mortal Kombat przewinęło się ponad 90 wojowników co jest wynikiem godnym pochwały. Tutaj też nie mamy takiego problemu z treścią jak przy opisach poszczególnych gier, ponieważ każdemu bohaterowi poświęcono tyle samo czasu (zazwyczaj jest to coś koło jednej strony).

Flawless Victory, to pozycja, która na pewno powinna znaleźć się na półce każdego fana cyklu Mortal Kombat. Pomimo pójścia na pewne ustępstwa mamy tutaj do czynienia z albumem, który w telegraficznym skrócie przedstawia nam 34 lata historii jednej z najważniejszych serii bijatyk. Jakość wydania oraz konkretne rozmiary książki sprawiają, że będzie ona wyróżniać się na półce na tle innych książek o tematyce growej. Całość też idealnie sprawdzi się jako umilacz przed bądź po seansie najnowszego filmu z cyklu.
Książkę do recenzji otrzymałem od Gamebook Wydawnictwo




