Czy możliwe jest zrozumienie fenomenu serii The Last of Us?
The Last of Us, to idealny przykład serii, którą albo się kocha albo nienawidzi. Jest to ciekawe stwierdzenie, patrząc na to, że pierwsza odsłona gry jest przez wielu uznawana za najlepszą grę wydaną na PlayStation 3. Tym co wpłynęło mocno na polaryzację, jeśli chodzi o całą serię jest The Last of Us Part 2, gdzie twórcy postanowili nie brać jeńców. Czy da się obecnie zrozumieć fenomen gier stworzonych przez Naughty Dog? Na to pytanie stara się odpowiedzieć książka Ostatni z Nas.

Ostatni z Nas, Zrozumieć The Last of Us, to książka napisana przez Nicolasa Deneschau oraz wydana na polskim rynku przez Wydawnictwo Gamebook. Od momentu zapowiedzi wydania polskiego przekładu wiedziałem, że będę chciał zanurzyć się w lekturze tejże książki. Powód tego był bardzo prosty – bardzo lubię The Last of Us. Oczywiście zgadzam się z tym, że jeśli obedrzemy całość uniwersum z magii, jaką zafundowało nam Naughty Dog, to otrzymujemy kolejną opowieść o apokalipsie, gdzie koniec końców największym zagrożeniem jest drugi człowiek, a nie wszędobylskie potwory.
Książka nie stara się wbić nam do głowy jednej interpretacji
Na wstępie warto powiedzieć jedno – autor za wszelką cenę nie stara się wpoić nam jednej, słusznej wizji, przez którą mamy patrzeć na The Last of Us. Książka skrupulatnie przeprowadza nas przez wszystkie etapy powstania obu gier oraz dodatku. Mamy więc okazję spojrzeć trochę zza kulis jak wyglądała praca w samym Naughty Dog. Powiedzieć, że było ciężko to jak nie powiedzieć nic. Nadgodziny, walka o perfekcjonizm za wszelką cenę oraz crunch, który był liczony nie w dniach, a czasami w miesiącach. Oczywiście my jako gracze otrzymywaliśmy produkty, które lśniły pod względem jakości, ale często cierpieli na tym ludzie, którzy powoływali do życia nasze kochane wirtualne światy.

W tym całym bałaganie poprzetykanym takimi perełkami jak seria Jak & Daxter czy Uncharted zaczął rodzić się pomysł. Idea, w której to twórcy chcieli stworzyć dzieło przeznaczone dla dorosłego odbiorcy, które nie boi się poruszać ciężkich tematów. Tak oto narodziło się The Last of Us. Podczas tych narodzin, autor stara się nam pokazać, że przygody Joela oraz Ellie nie miały lekko. Różne zmiany koncepcji, problemy z projektem aż w końcu pojawienie się osoby, która dla jednych jest artystą przez duże A, a dla innych grafomanem, czyli Neil Druckman.
Przez całą książkę widać jak na dłoni jedną rzecz – Neil Druckman, to osoba, która chce tworzyć rzeczy przekraczające pewne granice. Autor stara się ukazać go nam jako człowieka bazującego na nabytej wiedzy oraz doświadczeniach. Czy zawsze jego decyzje były idealne? Oczywiście, że nie. To co jednak jest najbardziej widoczne, to zaangażowanie oraz pasja, którą Neil oraz jego współpracownicy okazywali wobec produkcji, które tworzą.
Niesławne The Last of Us Part 2
Ktoś w tym momencie mógłby zapytać, jak autor stara się wyjaśnić czytelnikom zawiłości związane z niesławną już drugą odsłoną cyklu. No i tutaj mamy nie lada niespodziankę, ponieważ przeprawa przez okres produkcji drugiej części jest niczym obserwacja sapera, który rozbraja niebezpieczny ładunek. Widać, że autor rozkłada każdy problem na czynniki pierwszej zaczynając od zarzutów jakoby gra miała być jedną wielką alegorią do konfliktu pomiędzy Izrealem a Palestyną, przechodząc przez motyw zemsty, a kończąc na wartościach jakie gra reprezentuje. Wszystko jest podane tak, żeby czytelnik miał odpowiednie dane do wyrobienia sobie swojej własnej opinii.

Dosyć ciekawie czytało się tę książkę z perspektywy fana serii. Opisywana książka dla miłośnika uniwersum będzie swojego rodzaju rozwinięciem tego co już otrzymał w grach, z ciekawym spojrzeniem na proces produkcji. Ciekawiej jednak zrobi się, jeśli Ostatni z Nas trafi w ręce osoby, która grała trochę w gry, ale nie może do końca zrozumieć na czym polega fenomen marki.
Dzięki temu, że autor stara się przedstawić różne interpretacje wydarzeń w grze oraz przybliżyć nam decyzje, które stały za konkretnymi (często dosyć kontrowersyjnymi) działaniami widocznymi w grach, to taka osoba sama może odpowiedzieć sobie czy rozumie fenomen serii czy też nie. Podczas lektury warto jest zachować otwartą głowę. Nie zamykać się na jeden rodzaj narracji w stylu: „te gry są idealne bez żadnych wad” czy „The Last of Us Part 2, to najgorsza rzecz jaka spotkała Naughty Dog”. Ostatni z Nas, Zrozumieć The Last of Us, to książka w całości dla ludzi, którzy chcą poszerzyć swoje horyzonty i dowiedzieć się skąd w ogóle opowieść Ellie oraz Joela miały taki wpływ na branżę gier wideo.
Książkę do recenzji otrzymałem od Gamebook Wydawnictwo




