Recenzja modelu: XXXG-01H Gundam Heavyarms

Pomimo skali Gundam Heavyarms potrafi zaskoczyć

Mobile Suit Gundam Wing, to dla wielu dzieło kultowe. Wielu fanów właśnie od tej serii zaczęło swoją przygodę z mechami, a niektórzy pomimo lat ciągle uważają serial za kawał dobrego anime. Jednym z moich pierwszych modeli był Master Grade Heavyarms i teraz mam okazję ponownie wrócić do omówienia tej jednostki. Tym razem jednak nie będzie to model z dopiskiem MG. Dziś przyszedł czas na sekcję modelu High Grade Heavyarms Gundam.

Krótki rys historyczny

Heavyarms

Jak zawsze zacznę od szybkiego rysu historycznego. Heavyarms był jednym z pięciu mechów, które odgrywały pierwsze skrzypce w Mobile Suit Gundam Wing. Jego pilotem był Trowa Barton, a głównym zadaniem jednostki podczas walki było trzymanie wrogów na dystans przy pomocy pokaźnego arsenału broni. Według szacunków wartość bojowa tego konkretnego Gundama była porównywalna do 5 okrętów wojennych, jednak wraz z malejącą ilością amunicji jego przydatność drastycznie spadała.

Jak więc widzicie, jednostka, na której bazuje omawiany dzisiaj model nie należy do klasycznego nurtu Gundamów, gdzie można liczyć na dużą różnorodność oręża. Widać to zresztą po zawartości pudełka, ponieważ całość modelu zamyka się w 9 ramkach z częściami. Tym samym, już teraz mogę powiedzieć, że jeśli szukacie czegoś, co będzie szybkie do złożenia, to Heavyarms będzie dla was idealnym wyborem.

Heavyarms

Czas jednak przyjrzeć się temu, co najbardziej interesuje fanów gunpla, czyli co oferuje prezentowany dzisiaj model w kwestii mobilności.

Głowa. Jeśli siedzicie w tym hobby nie od dziś, to zakres ruchów głowy nie będzie dla was zbyt zaskakujący. Bez większych problemów będziecie mogli poruszać nią w obrębie 360 stopni. Dodatkowo możemy również unosić głowę w górę i w dół oraz poruszać nią do przodu i do tyłu więc jakiekolwiek pozy, które będą wymagały od was ustawienia tej konkretnej części nie sprawią wam żadnych kłopotów.

Tors. Ruchy klatki piersiowej, to natomiast klasyczna średnia krajowa. Bez problemu obrócicie tors o 360 stopni, jednak w zakresie ruchów do przodu i do tyłu jest już o wiele gorzej. Oczywiście jeśli podniesiecie trochę całość do góry, to przy odpowiednim wyczuciu będziecie mogli pochylić Heavyarmsa do przodu lub do tyłu, jednak przy bardziej dynamicznych pozach, takie podejście może nie zdać egzaminu.

Heavyarms

Ręce. W kwestii górnych kończyn wracamy już do lepszej mobilności, ponieważ bez problemu będziecie mogli zgiąć całą rękę, kręcić nią wokół własnej osi, bądź kierować na boki w celu jak najlepszego ustawiania modelu na półce. Krótko mówiąc, artykulacja w tej kwestii nie odstaje od tego, do czego przyzwyczaiła nas linia High Grade ostatnimi czasy.

Nogi. Na wstępie muszę już powiedzieć, żebyście nie liczyli na duże możliwości skierowania nóg do tyłu. Wynika, to z klasycznego dla linii high grade syndromu „pancernej spódnicy” (nazwa własna, wymyślona przez autora). Oznacza to ni mniej ni więcej, że tylna część zbroi w tali jest nieruchomym elementem, w wyniku czego poruszanie nóg do tyłu jest praktycznie niemożliwe. Lepiej jest oczywiście kiedy zaczynamy kierować dolne partie ciała do przodu. Tutaj bez problemy możemy liczyć na wysokie kopnięcia oraz zadowalające zgięcia w kolanach. Na plus warto również dodać, że nogi mają mechanizm, który umożliwia ich poruszanie do przodu/do tyłu, co może się przydać przy niektórych pozach.

Heavyarms

Jak więc widzicie, model w kwestii mobilności zalicza się do kategorii „jest dobrze, ale mogłoby być lepiej”. Tym co na pewno może niektórych fanów skierować w kierunku dodatkowej pracy nad modelem jest fakt, że Heavyarms przychodzi do nas z całkiem dużą ilością naklejek, które mają przybliżyć całość, bliżej pierwowzoru z anime. Sam zużyłem wszystkie naklejki i muszę powiedzieć, że najgorszymi z całego arkusza były te, które należy umieścić na klatce piersiowej naszego modelu.

Zazwyczaj w tym miejscu skupiałem się na tym jakie akcesoria posiada omawiany model. Niestety, w przypadku Heavyarmsa jest to ciężkie zadanie, ponieważ tak naprawdę jedyne realne uzbrojenie jakie dostajemy to karabin Gatlinga z dołączaną tarczą. Na szczęście Bandai postanowiło zaoferować w modelu trzy pary wymiennych rąk, co trochę zmniejsza zawód związany z brakiem dodatkowego uzbrojenia.

Heavyarms

High Grade robi coś lepiej niż Master Grade

Wspomniałem jednak na wstępie, że jednym z moich pierwszych modeli był Master Grade Heavyarms. W tym miejscu muszę oddać linii High Grade co cesarskie – karabin Gatlinga w omawianym modelu jest milion razy lepszy niż we wspomnianym wyżej modelu. Każdy, kto oglądał anime, wie, że Heavyarms miał zamontowaną broń bezpośrednio na swojej ręce. Inżynierowie odpowiedzialni za design modelu MG, chyba zapomnieli o tym i stworzyli technicznego potworka, który mógł wypaść z trzymanej ręki nawet poprzez sam akt patrzenia na model.

W High Gradzie karabin jest bezpośrednio nakładany na rękę co sprawia, że ten model jest o wiele bliżej animowanemu oryginałowi niż jego poprzednik. Więc pomimo tego, co napisałem o brakach związanych z uzbrojeniem, to jedną rzecz należy inżynierom Bandai oddać – w końcu odrobili pracę domową związaną z tą jednostką (teraz wystarczy tylko marzyć o wydaniu nowego Master Grade’a, który rozwinie pomysły z opisywanego dzisiaj modelu).

Heavyarms

Zapewne widzicie, że High Grade Heavyarms bez większego problemu może zostać nazwany dobrym modelem. Niektórzy mogliby powiedzieć, że całość można nawet nazwać zwykłym średniakiem, jednak jeśli nosicie w sobie miłość do serii Wing i zawsze chcieliście mieć jednostkę Bartona, która jest bliska anime, to naprawdę warto rozważyć zakup.

Model pochodzi z dystrybucji Gundam Polska

Default image
Mateusz Papis
Od 17 lat zagorzały fan popkultury. Swoją przygodę rozpocząłem od automatu z nieśmiertelnym Tekkenem 3, który sprawił, że bijatyki mają specjalne miejsce w moim sercu. Fan gier, Gundamów, Japonii oraz wszystkiego co nosi znamiona kultury popularnej.

Leave a Reply