Jak uratować całą załogę w Mass Effect 2?

Do premiery Mass Effect Legendary Edition zostało już niewiele czasu. Zapewne niektórzy z was pierwszy raz będą mieli kontakt z przygodami Komandora Sheparda (czego odrobinę wam zazdroszczę). Jednak poza przeżywaniem niesamowitych przygód czekają na was również liczne wybory, od których będzie zależało życie nie tylko wasze ale też waszych kompanów. Pozwólcie więc, że pokażę wam jak dzięki kilku prostym zasadom będziecie mogli ocalić wszystkich podczas misji samobójczej w Mass Effect 2.

Punkt 1. Wybierz swoją stronę

Mass Effect 2

Zapewne wiecie, że w serii Mass Effect znajdziecie system Paragon/Renegat. Jego założenia są bajecznie proste. Podczas dialogów w 90% przypadków będziecie mieli do czynienia z trzema różnymi liniami dialogowymi. Ta znajdująca się najbardziej na górze odpowiada opcji Paragon, czyli nasz Komandor stara się wszystko załatwić dyplomatycznie. Opcja środkowa, to wypowiedź neutralna, która raz zwiększy naszą dobrą stronę, a raz złą. Jest również bramka numer trzy, gdzie nasz zbawca galaktyki zachowuje się jak zwykły dupek.

Jeśli macie w planach uratowanie całej załogi podczas samobójczej misji, to polecam iść w stronę dobrego i prawego Sheparda. Wynika to z tego, że podczas zabawy będziecie mieli dwa krytyczne wydarzenia, gdzie bycie „niebieskim” będzie bardziej opłacalne. Są to oczywiście dwa momenty kłótni. W jednym, stronami będzie Jack oraz Miranda, natomiast w drugim do gardeł skoczą sobie Tali oraz Legion. Wspominam o tych scenach, ponieważ od nich zależy, którzy towarzysze będą wobec nas lojalni, co szerzej wyjaśnię w punkcie drugim. Natomiast jako mały spoiler mogę powiedzieć, że każda z tych kłótni zakończona przy pomocy opcji Paragona zagwarantuje nam lojalność każdej ze stron.

Oczywiście, żeby mieć wystarczającą liczbę niebieskich punktów trzeba w większości dialogów używać wspomnianej opcji numer jeden. Istnieją jednak dwa sposoby, które ułatwią nam zadanie stania się dobrym i prawym Komandorem. Pierwszy jest banalnie prosty – zalecam import swojej postaci z pierwszego Mass Effecta. Dzięki temu dostaniemy bonus w postaci dodatkowych punktów. Drugi natomiast, to wybranie odpowiedniej umiejętności podczas ulepszania naszego Sheparda.

W Mass Effect 2 podczas rozdawania punktów doświadczenia możemy ulepszyć naszą specjalizację klasy do 4 poziomu. Po tym dostaniemy opcję, żeby wynieść naszego bohatera na wyższy poziom umiejętności. Oczywiście jak na grę o RPG-owych korzeniach przystało, mamy wybór. Jeśli nie chcecie mieć problemów z punktami Paragona (bądź Renegata), polecam skierować się ku opcji, która da wam 100% bonusu do niebieskiej bądź czerwonej strony mocy. Dzięki temu nie będziecie musieli się obawiać nawet najtrudniejszych wyborów.

Mass Effect 2

Punkt 2. Lojalność towarzyszy to podstawa

Po lekkiej zapowiedzi czas przejść do jednej z bardziej kluczowych kwestii, czyli lojalności naszych kompanów. W celu uratowania całej naszej załogi nie należy traktować tego punktu po macoszemu. Zacznijmy jednak od podstaw. Jak zdobyć lojalność naszych towarzyszy? Po rekrutacji kolejnych członków na pokład Normandii, po pewnym czasie każdy z naszej wesołej kompanii będzie miał problem, z którym będziemy musieli się zmierzyć, żeby zdobyć ich lojalność.

W większości nie są to misje trudne. Zazwyczaj polegają na wykonaniu prostych zadań w stylu rozwiązania zagadki zniknięcia ojca, pomocy w uratowaniu czyjejś siostry bądź wsparciu naszego przyjaznego Kroganina w inicjacji wejścia w dorosłe życie.

Mass Effect 2 ma jednak również kilka momentów, które wystawią nasze poczucie sprawiedliwości na próbę, bądź efekty naszych działań będziemy musieli rozwiązać dopiero po wykonaniu konkretnych misji. Teraz pokrótce przybliżę wam, przy których bohaterach należy podwójnie uważać:

Miranda oraz Jack – kiedy pomożemy obu paniom, to nasza kolejna wizyta na pokładzie Normandii, zostanie przywitana komunikatem, że bohaterki właśnie skaczą sobie do gardeł. Jak to zwykle bywa w konfliktach możemy wybrać jedną ze stron, co oczywiście poskutkuje utratą lojalności jednej z osób. Jest również opcja numer trzy, czyli rozwiązanie tego przy pomocy przemowy Paragona bądź Renegata. Jeśli jednak w tym momencie nie macie odpowiedniej ilości punktów i stracicie czyjąś lojalność, to spokojna głowa, można to jeszcze odkręcić. Jeśli staniemy po stronie Jack, to w celu odzyskania zaufania Mirandy musimy z nią porozmawiać używając opcji Paragona. Gdy jednak wybierzemy stronę Mirandy, to odbudowanie autorytetu u Jack będzie wymagało rozmowy z nią przy użyciu przemowy Renegata.

Tali oraz Legion – dwie zwaśnione rasy skaczą sobie do gardeł, jakże oryginalnie. Tutaj również przyda nam się wymaksowany pasek Paragona bądź Renegata. Osobiście polecam opcję numer jeden, czyli podejście „niebieskie”, jednak opcja druga również sprawi, że obie postaci będą wobec nas lojalne. Oczywiście jest też opcja numer trzy i wybór którejś ze stron. Przy takiem obrocie wydarzeń łatwiejszą opcją moim zdaniem będzie wybór Tali, ponieważ o wiele łatwiej odzyskać zaufanie Getha niż Quarianki.

Samara – misja z gatunku „rodzicielskich”. Po rekrutacji Asari, dowiemy się, że poluje ona na własną córkę, dla której pojęcie sprawiedliwości nie jest zbyt dobrze znane. Jako dobry dowódca musimy pomóc w odnalezieniu Morith. W tym celu musimy udać się na Omegę i pomówić z Arią. Przekaże ona nam informację, że w apartamentach znajdziemy osobę, która jest mocno powiązana z córką naszej Asari. Tą personą będzie matka, której córka została zamordowana przez Morith. Po krótkim śledztwie będziemy musieli skierować nasze kroki do Sali dla VIP-ów, gdzie naszym zadaniem będzie uwiedzenie córki Samary. Tutaj pojawiają się schody ponieważ całość jest bardzo zależna od naszych akcji.

Mass Effect 2

Oto lista rzeczy, które musimy zrobić by uwieść Morith:

– Przed wejściem do sali, porozmawiać z Vij, który opowie nam o zespole Expel 10,

– Zatańczyć z Asari imieniem Waera,

– Zagadać z barmanem, żeby postawił wszystkim drinki na koszt firmy,

– Sprowadzić do parteru Turiania, który napastuje jedną z Asari,

– Obrazić Kroganina przy barze,

– Porozmawiać z Horftinem, który poprosi nas o pomóc dla swojego przyjaciela.

Kiedy wypełnimy te warunki, podejdzie do nas Morith, która żywo zainteresuje się naszą osobą. Jednak tutaj nie kończą się problemy, ponieważ teraz musimy precyzyjnie poprowadzić rozmowę z naszym celem.

Tak prezentują się zagadnienia, które musimy poruszyć podczas konwersacji:

– sztuka, wybieramy opcję Elcor Forta, a następnie Vaeina,

– kiedy Morith zacznie temat narkotyków, to musimy odpowiedzieć nazwą Hallex,

– podczas rozmowy o podróżach musimy stwierdzić, że lubimy niebezpieczeństwo, a siła jest nagrodą,

– w rozmowie o muzyce musimy użyć nazwy Expel 10, którą poznaliśmy przed wejściem do Sali VIP.

Po krótkiej rozmowie Morith zaprosi nas do siebie. W tym miejscu należy dodać, że nim przysiądziecie na kanapie, to polecam wziąć karabin szturmowy, który znajduje się nad kominkiem.

Po tym wystarczy zacząć ostatnią rozmowę z Morith, która dosyć szybko przerodzi się w walkę pomiędzy dwoma Asari. Tutaj staniejmy przed wyborem: stajemy po stronie Samary (musimy mieć wystarczającą liczbę punktów Paragona), bądź Morith (Renegat). Nie polecam opcji numer dwa, ponieważ wtedy Samara zginie, a my nie będziemy mogli po samobójczej misji pochwalić się pełnym składem bohaterów.

Mass Effect 2

Thane – kolejna misja z cyklu „rodzic-dziecko”. Tym razem naszym zadaniem będzie pomoc w odnalezieniu syna naszego Drella. Żeby dowiedzieć się gdzie jest Kolyat musimy udać się na Cytadelę i porozmawiać z Kapitanem Bailey. Po krótkiej rozmowie dowiemy się, że ostatnimi czasy można było zobaczyć jak miejscowy rzezimieszek Mouse rozmawiał z Drellem. W tym miejscu musimy udać się do rzeczonego jegomościa i porozmawiać z nim na temat jego życia zawodowego. Tutaj przydadzą nam się nasze zdolności, ponieważ możemy przekonać Mouse’a żeby powiedział nam kto najął Kolyata. Kolejnym etapem będzie rozmowa z Eliasem Kelhamem, który jest rzeczonym pracodawcą Drella.

W tym miejscu będziemy musieli odegrać przedstawienie pt. „dobry i zły glina”.  Najprostszym sposobem by zmusić naszego jegomościa do rozmowy jest potrójne uderzenie go w twarz. Poskutkuje to tym, że w mig dowiemy się, że celem zabójcy będzie Joram Talid, Turiani, który znany jest z tego, że nie darzy ludzi sympatią.  Tutaj dochodzimy do ostatniego segmentu tej misji, czyli prostego śledzenia celu. Ten fragment nie powinien sprawiać zbytnio problemów, ponieważ nasz cel ma eskortę w postaci dwóch Krogan, których trudno przeoczyć. Musimy jednak pamiętać, że podczas podążania za celem raz drogę zablokuje nam młody chłopak. Tutaj będziemy musieli użyć naszego uroku Paragona bądź Renegata w celu ominięcia przeszkody.

Kiedy etap śledzenia będzie już za nami staniemy przed finałową sceną. Tutaj mamy kilka opcji do wyboru. Możemy odwrócić uwagę Kolyata i go rozbroić, zranić Drella bądź zabić Turiania.  Osobiście proponuję opcję numer 1. Dzięki niej zyskamy dodatkowe punkty Paragona, a rodzinny dramat Drelli będzie miał szczęśliwe zakończenie, a my zyskamy lojalnego towarzysza.

Punkt 3. Ulepszenia to twój najlepszy przyjaciel

Kiedy ruszacie na samobójczą misję, przez przekaźnik, z którego odmętów jeszcze nie wrócił żaden statek, to musicie zadbać o dobre wyposażenie. Jeśli celujecie w uratowanie każdego, to warto poświecić temu chwilę czasu.

Ogólnie sama procedura nie należy do skomplikowanych. Musimy wyposażyć Normandię w trzy niezbędne ulepszenia, które pomogą nam przetrwać rajd przez Przekaźnik Omega 4. Chodzi tutaj oczywiście o poprawienie broni, opancerzenia oraz tarcz.  Żeby zdobyć te trzy niezbędne dodatki musicie porozmawiać z trzema osobami na statku. Są to kolejno:

Garrus, który przekaże wam informację na temat ulepszenia o nazwie Thanix Cannon,

Heavy Ship Armor, który będzie dla nas dostępny po rozmowie z Jacobem,

Multicore Shield, to natomiast element, który otrzymamy od Tali.

Po instalacji tych trzech ulepszeń, wasza załoga będzie mogła spać spokojnie podczas ostatniej misji.

Punkt 4. Limity czasowe

Mass Effect 2

Dobrze czytacie, w Mass Effect 2 znajdziecie ukryte limity czasowe, które dla niektórych mogą być solą w oku podczas pierwszego podejścia. Po wykonaniu misji na Horizon odpali się pierwszy limit czasowy, gdzie po pięciu różnych misjach zostaniecie oddelegowani, żeby ruszyć na statek Zbieraczy. Tutaj jedyną niedogodnością jest fakt, że nasze opcje wyboru misji są ograniczone. Po wykonaniu tej misji otrzymacie informację na temat IFF Żniwiarzy.

Pierwsza rada, przed ruszeniem po IFF – wykonajcie wszystkie!!! misje lojalnościowe dla swoich towarzyszy. Ogólnie jest to moment, w którym nic nie będzie was ograniczać. Dzięki temu możecie wykonać wszystkie zaległe aktywności. Kiedy już będziecie czuli się na siłach żeby zdobyć IFF, nie ma już odwrotu. Po zdobyciu technologii Żniwiarzy zaczynają się jednak schody. Po pierwsze, staniemy przed wyborem, czy chcemy zachować Legiona dla siebie czy sprzedać go Cerberusowi. Jeśli wybierzemy opcję numer 2, to tracimy bezpowrotnie szanse zrekrutowania Getha do naszej drużyny. Dlatego polecam bramkę numer 1 czyli aktywację Legiona.

Kiedy już mamy naszego przyjaznego Getha na pokładzie, to rozpocznie się proces instalacji zdobytego IFF. Tutaj odpala się licznik, który ogranicza liczbę możliwych do wykonania misji do dwóch. Jest to idealny moment żeby zdobyć lojalność Legiona oraz wykonać ostatnie zadanie poboczne. Po zaliczeniu dwóch aktywności Shepard oraz wszyscy kompanii opuszczą statek, przez co Normandia zostanie pod skrzydłami Jokera. Jak to zwykle bywa, coś musi pójść nie tak i podczas naszej nieobecności statek jest atakowany i cała załoga (poza Jokerem) zostaje porwana do bazy Żniwiarzy.

Kiedy już Komandor wraca na statek, to my jako gracz staniemy przed kolejnym, niezwykle ważnym wyborem: od razu ruszamy na ratunek przez przekaźnik Omega 4, bądź poświęcimy trochę czasu na załatwienie nieskończonych interesów. W tym miejsca odpala się drugi licznik, który jest jeszcze bardziej restrykcyjny niż poprzednio. Jeśli zdecydujemy się na niezwłoczną misję ratunkową, to bez większych problemów uratujemy wszystkich swoich ludzi. W momencie gdy postanowimy jednak trochę poczekać i polatać po całej galaktyce w celu szukania zadań pobocznych, to nasza załoga sukcesywnie będzie zabijana. Wygląda to mniej więcej tak:

– kiedy wykonamy od jednej do trzech misji, to połowa naszej załogi pożegna się z życiem,

– cztery misje zaowocują tym, że poza Doktor Chakwas nie przeżyje nikt.

Jeśli więc chcecie, by wszyscy członkowie załogi mogli dożyć swojej wypłaty, to od razu po ataku żniwiarzy polecam zapakować Normandię po brzegi i ruszyć w stronę Przekaźnika Omega 4.

Punkt 5. Misja samobójcza

Mass Effect 2

W końcu dotarliśmy na miejsce, o którym każdy nam mówił przez całą grę. Jeśli zadbaliście o ulepszenia Normandii, to przeprawa przez cmentarzysko statków będzie dla was spacerem po parku. Oczywiście z powodów scenariusza nasz statek zostanie uszkodzony, a my będziemy musieli przedrzeć się przez bazę Żniwiarzy.

Tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa z mechanikami gry, ponieważ podczas przebijania się przez bazę wroga będziemy musieli podjąć kilka ważnych dla życia decyzji. Oto jakie wybory powinniście wybrać, żeby ocalić wszystkich.

– Przejście przez szyb wentylacyjny: Ja osobiście do tej pracy wybrałem Legiona, jednak jeśli macie pełną lojalność u Tali, to również wywiąże się z powierzonego zadania. Dodatkowo istnieje jeszcze możliwość wyboru Kasumi, która jest jedną z postaci z DLC.

– Wybór dowódcy pierwszego oddziału: Podczas mojego przejścia postawiłem w tym miejscu na Garrusa, jednak możecie również wybrać Mirandę bądź Jacoba. Każdy z towarzyszy wywiąże się śpiewająco z obowiązków.

– Wytworzenie ochronnego pola biotycznego: Tutaj tak naprawdę jedyne dwa słuszne wybory to Samara bądź Jack. U mnie wybór padł na Asari, która bez problemu przeprowadziła nas przez niebezpieczeństwo ze strony Żniwiarzy.

– Wybór dowódcy drugiego oddziału: podobnie jak przy wyborze dla pierwszego zespołu, możemy wybrać pomiędzy Garrusem, Mirandą oraz Jacobem. Każdy z opisanej trójki podoła zadaniu.

– Eskorta uratowanej załogi: Jeśli od razu ruszyliśmy na misję samobójczą, to podczas szturmu na bazę Żniwiarzy uratujemy wszystkich porwanych członków drużyny. Po udanym ratunku staniemy przed decyzją kogo oddelegować do eskorty naszej załogi. W tym miejscu najbezpieczniejszym wyborem będzie Mordin, ponieważ zredukuje to szansę jego zgonu, jednak każdy lojalny towarzysz również się nada do tego zadania.

– Ostateczna walka: Do ostatniej walki możemy wybrać dwóch towarzyszy, którzy pomogą nam w pokonaniu ostatniej przeszkody. Tutaj najlepiej wybrać z puli bohaterów takich jak Jack, Samara, Thane, Jacob, Miranda, Garrus oraz Grunt (opcjonalnie Kasumi). Dowolna kombinacja powinna wam pomóc w końcowym pojedynku.

Tak prezentuje się skondensowany poradnik jak utrzymać całą swoją załogę przy życiu w Mass Effect 2 i uratować ludzkość przed Żniwiarzami. Jeśli będziecie podążać według tych punktów, to nie tylko będziecie najlepszym Komandorem w galaktyce, ale również waszą kolekcję osiągnięć/trofeów zasili odpowiedni pucharek bądź punkty gamescore za dobre wykonanie zadania.

P.S. Nie wiesz, czy nadal warto zagrać w ME2? Sprawdź mój tekst, w którym sprawdziłem, jak wygląda Mass Effect 2 po 11 latach od premiery.

Default image
Mateusz Papis
Od 17 lat zagorzały fan popkultury. Swoją przygodę rozpocząłem od automatu z nieśmiertelnym Tekkenem 3, który sprawił, że bijatyki mają specjalne miejsce w moim sercu. Fan gier, Gundamów, Japonii oraz wszystkiego co nosi znamiona kultury popularnej.

Leave a Reply